Wojtekrydy.prv.pl

www.wojtekrydy.prv.pl

Dzisiaj jest sobota, 19 września 2026r., ostatnia aktualizacja strony odbyła się 6 maja 2012 r.

 Kościelec

Kościelec (2155 m.n.p.m)


Koniec września zaczyna nam przypominać o zbliżającej się zimie. Dni są coraz krótsze, co powoduje iż bardziej rozważnie trzeba planować wszelkiego rodzaju wycieczki. Jest to też ostatni czas w roku kiedy można zobaczyć góry pozbawione pokrywy śnieżnej. Tatrzańskie szlaki nie są już zapełnione tłumami turystów bezmyślnie błąkających się po górach z racji braku miejsca na Krupówkach.



GeoFinder - Google Maps JavaScript API Example
Pozycjonowanie, Google Maps

Powyższe przemyślenia zaowocowały decyzją o wyjeździe w Tatry i wejściu na Kościelec w jeden z ostatnich dnie września. Szybka decyzja o wyjeździe podjęta w czwartek - efekt - piątek o 4 rano wyruszamy do Zakopanego. Warunki pogodowe zastane w Zakopanem były wyśmienite do uprawiania turystyki. Piesza wędrówka zaczęła się "spod skoczni" przez Kuźnice do Schroniska Murowaniec, gdzie mieliśmy krótki odpoczynek na śniadanie. Po opuszczeniu schroniska udaliśmy się nad Czarny Staw Gąsienicowy, aby dojść na przełęcz Krab. Przed przełęczą Krab całkowicie niespodziewanie spotkaliśmy naszego kolegę Mariusza, jak się okazuje czasami łatwiej kogoś spotkać podczas wyjazdu w góry, niż w miejscowości której się mieszka. Osiągniecie Przełęczy Karb oznajmiało jedno: Kościelec jest już blisko. Osiągnięcie szczytu nie spowodowało większych trudności, jedynym problemem okazała się pogoda, Kościelec był cały w mgle. Ponad godzinne oczekiwanie na przejaśnienie nic nie przyniosło. Pozostało tylko zejść, mając niedosyt pięknych widoków górskich. Droga powrotna odbyła się nieco inną trasą, po zejściu na Przełęcz Karb udaliśmy się do Schroniska Murowaniec przez Zielony Staw. Po zdobyciu góry trzeba było odpocząć dłużej w schronisku. Odpoczynek spowodował iż nie udało się zejść do Kuźnic bez użycia latarek, ale dzięki temu mogliśmy zobaczyć Zakopane nocą (zdjęcia można zobaczyć w galerii). Podczas zejścia spotkaliśmy turystów całkowicie nie przygotowanych do zejścia w tych warunkach (brak oświetlenia). Po sprowadzeniu turystów do Kuźnic udaliśmy się do miejsca rozpoczęcia naszej wędrówki czyli "pod skocznię".





Uczestnicy: Chudy, Łysy



Zdjęcia znajdują się w galerii

autor Wojtek